CHRIS Newsletter - aktywnie, ambitnie twórczo - www.chris.com.pl

Newsletter CHRIS nr 19/2015 (20.10.2015)

Gildia Gier na Campach CHRIS

Z Marcinem Byrskim – instruktorem Gildii Gier rozmawiała Agnieszka Kazimierczak
Agnieszka Kazimierczak: Czym jest Gildia Gier?
Marcin Byrski: Gildia Gier to miejsce, które tworzą ludzie dzielący wspólną pasję do fantastyki i zabaw wyobraźnią. Gdziekolwiek się spotykamy, rozbijamy swój obóz - NERDOWNIĘ, gdzie tworzy się niepowtarzalny, tajemniczy i magiczny klimat. Gramy, bawimy się i poznajemy wzajemnie. Do tego rozwijamy wiele przydatnych w życiu umiejętności. A że to Gildia Gier, to można do tego zostać superbohaterem w swoim ulubionym świecie z książek, filmów czy gier...

gildia3.jpg

A.K.: Skąd pomysł na stworzenie właśnie takiego programu obozu?
M.B.:
Pomysł tak naprawdę wyszedł od kierownika programowego firmy CHRIS - Pawła Błażowskiego. Ja pracowałem wtedy w sklepie z grami. Moje doświadczenie i umiejętności, nie tylko te związane z samymi grami, ale też plastyczne i techniczne, ukształtowały taką formę obozu do jakiej doszliśmy po kilku latach organizacji Gier Fabularnych na Campie Morskim. Obserwowaliśmy, co dzieciom sprawia najwięcej frajdy i wiedzieliśmy, że nasz obóz można rozwinąć do takiego stopnia, żeby obejmował cały Camp i wszyscy świetnie się przy tym bawili. Założyłem sobie, że zrobię wszystko, ażeby to miało jak najbardziej niecodzienny wymiar. Aktualnie realizujemy poszczególne etapy tego planu.


A.K.: Do kogo adresujemy nasz projekt?
M.B.: W zasadzie do wszystkich. Myślę, że gry dają możliwość zorganizowania projektu który wśród swoich odbiorców miał zarówno dzieci jak i rodziców czy seniorów. Na niejednej grze z boku opakowania znajdziemy skalę wieku 5-115 lat. Oczywiście nasze obozy adresowane są do konkretnej grupy wiekowej ze względu na formułę Campu. Jednak ich uczestnicy po powrocie z obozu zarażają pasją do gier swoje otoczenie. Podczas „Planszówek na Narodowym”, których byliśmy współorganizatorem, mama jednej z uczestniczek grała z chłopcami w karty World of Warcraft. Często trafiają do nas dzieci, których rodzice są pasjonatami gier i sami chętnie przyjechaliby z nimi na obóz.

A.K.: Co nas wyróżnia spośród dostępnych na rynku tego typu obozów?
M.B.: Przede wszystkim nasz obóz skupia w sobie wszystkie cztery główne rodzaje gier związanych z tematyką fantasy. Można więc przekonać się, który z nich najbardziej nam pasuje i skupić się na nim, nie tracąc możliwości sprawdzenia się w pozostałych typach gier. Rozwój obozu pozwolił nam na udostępnienie uczestnikom dużej bazy bardzo dobrych gier. Staramy się, żeby same gry były przygotowane najlepiej jak to możliwe. Dodatkowo obecnie poszerzamy możliwości korzystania z kostiumów do gier typu LARP. Technologia, którą wprowadzamy na obozach, czyli obróbka termoplastiku będzie zupełnie pionierskim projektem.


A.K.: Czy nie obawiacie się, że młodzież podczas obozów większość czasu poświęci aktywności intelektualnej, rezygnując z zajęć na świeżym powietrzu?
M.B.: LARP'y i RPG rozgrywamy na powietrzu, w karty i niektóre planszówki graliśmy na powietrzu, a nawet na plaży, w bitewniaka też można zagrać na powietrzu. W początkach gier fabularnych na Campie Morskim zajęcia były w 70% prowadzone na powietrzu. Poza tym regularnie uprawiamy sporty, korzystamy z zajęć uzupełniających i świetnie wypadamy w zawodach ogólnocampowych. Można zatem stwierdzić, że nie rezygnujemy, ale uprawiamy aktywność intelektualną na świeżym powietrzu, a nawet łączymy ją ze sportem!


A.K.: Jakie plany na przyszłość?
M.B.:
Rozważamy możliwość budowy warowni i grodu z podgrodziem, kuźnią, stajnią i ptaszarnią. Chcemy dojść do poziomu, w którym zbroje i broń nie będą tylko z plastiku, ale też metalu i stali, strzelać z łuków jeżdżąc konno z sokołem na ramieniu. Rozmawialiśmy nawet o kropierzach dla koni, sztandarach i turnieju rycerskim. Ale tak poważnie to przede wszystkim będziemy cały czas rozwijać równomiernie każdą gałąź naszego obozu. W karciankach przełom wprowadzi Magic, uczestnicy dostaną karty na własność - tego nie było i nie ma nigdzie indziej. Stale kupujemy nowe figurki, zimą uczestnicy także sami stworzą własne i zabiorą ze sobą. Gry planszowe mamy najlepsze z najlepszych związanych z tematem naszego obozu, a po „Planszówkach na Narodowym” jest już spora lista następnych, jakie u nas się znajdą. Jednak przede wszystkim przebrania, jakie będziemy robili na obozie, będą chyba najbardziej spektakularną zabawą, jakiej jeszcze nie było. No a potem gród, kuźnia, konie i sokoły ;)
A.K.: Dziękuję za rozmowę

Camp Radków latem - zmiany organizacyjne

Z kierowniczką Campu Radków Grażyną Goralewską rozmawiała Agnieszka Kazimierczak

Agnieszka Kazimierczak: Jakie niespodzianki przygotowujemy dla naszych najmłodszych uczestników na Campie Radków w nadchodzącym sezonie letnim?
Grażyna Goralewska:
Właściwie należałoby powiedzieć, że na nadchodzący sezon szykujemy niespodzianki zarówno dla dzieci, jak i młodzieży przyjeżdzającej na camp. Postanowiliśmy stworzyć wewnętrzną strefę dla juniorków. Związane jest to ze zmianą zakwaterowania. Na każdym turnusie gościmy w Radkowie około 320 uczestników. Do tej pory kwaterunek odbywał się w myśl zasady - juniorki w głównych budynkach Zamek i Twierdza, młodzież w domkach. Od kolejnego sezonu postanowiliśmy przenieść wszystkie obozy juniorskie do naturalnie wydzielonej części campu - domków w kręgu. Są to domki odnowione, wyremontowane, dobrze wyposażone (mają dwie łazienki) i wszystkie 12-osobowe.
Postanowiliśmy zakwaterować juniorki tak, jak dzieje się to na niektórych naszych campach czyli wraz z wychowawcami. W praktyce będzie to wyglądało tak, ze w 12-osobowym domku będzie mieszkał wychowawca i 10-11 dzieci z danego obozu. Oczywiście będziemy brali pod uwagę płeć oraz wiek dzieci.
Z tą zmianą w obozach juniorskich związany jest kwaterunek starszych
uczestników: wszystkie obozy młodzieżowe będą zakwaterowane w budynkach głównych oraz w kilku domkach przy zalewie.

radkow1.jpg

AK: Jakie korzyści dla najmłodszych przyniesie taka zmiana?
G.G.:
Stworzymy na campie wewnętrzny obszar przeznaczony tylko dla młodszych uczestników obozów. Chcemy, by w swojej strefie juniorki dobrze się czuły, by miały swój własny obszar z bardzo dużym podwórkiem.
Oczywiście ogromne plusy związane są z obecnością wychowawcy w domku (zarówno w dzień, jak i w nocy). Skoro będzie mieszkał razem z dziećmi, będzie cały czas dostępny, w porę dostrzeże wszelkie problemy swoich podopiecznych i zareaguje. To wyeliminuje problemy dzieci, które są nieśmiałe i nie mają odwagi, by powiedzieć dorosłej osobie o tym, co dzieje się w pokoju.
Nie należy obawiać się tego, ze domki są aż 12 osobowe (każdy z dwoma łazienkami). Z mojego doświadczenia wiem, że w przypadku dzieci młodszych najlepsze są pokoje duże. Jest w nich wesoło, dużo się dzieje, jest po prostu raźniej, a to dla małego campowicza jest najważniejsze. Jest przecież bez mamy i taty!
Potrzebuje wsparcia, a takie wsparcie da mu wychowawca dostępny cały czas.
Chcemy też zorganizować w strefie juniora miejsca sympatycznego
wypoczynku: plac zabaw, namiot świetlicowy ze stolikami i zabawkami dla najmłodszych i starszych, boisko. Pomysłów jest dużo, wszystkich nie mogę zdradzić :-)

A.K.: Jak nazwiemy nowy teren przeznaczony wyłącznie dla juniorków?
G.G.:
Wszystkie domki stoją w kręgu, więc może to być Krąg Juniora. Na określenie tego miejsca funkcjonują też nazwy Strefa Juniora oraz Kraina Juniora. Może nasi czytelnicy wypowiedzą się na ten temat i zagłosują na wybraną nazwą. Czekamy też na inne propozycje.

radków4.jpg

A.K.: W takim razie ogłaszamy KONKURS na nazwę dla terenu przeznaczonego dla juniorków na Campie Radków – zachęcamy do głosowania - wśród osób, które pozostawią swój adres mailowy do kontaktu, rozlosujemy upominki firmowe. Ankieta do głosowania tutaj: https://www.surveymonkey.com/r/Camp_Radkow
Kontynuując naszą rozmowę, czy nie obawiasz się trochę niechęci ze strony młodzieży dla wprowadzenia takich zmian?

G.G.: Nie obawiam się. Myślę, że młodzież dobrze przyjmie naszą propozycję. Starsi uczestnicy campu będą mogli w pełni poczuć się gospodarzami Twierdzy i Zamku, gdzie odbywa się duża część zajęć obozów młodzieżowych. Poza tym są tam ławeczki na placu pod lipami, jest taras z fotelikami, sala kominkowa, sala rycerska czyli liczne miejsca, w których młodzież będzie się czuła swobodnie, bo będzie mogła spędzać czas tylko we własnym gronie.
Oczywiście obozy juniorskie i młodzieżowe będą się czasem spotykać. Korzystamy z tej samej stołówki, gabinetu lekarza, niektórych pracowni i sal itp.
Tak więc jestem pewna, że ta zmiana korzystnie zostanie odebrana zarówno przez juniorki, jak i młodzież. Zapraszam do Radkowa zarówno młodszych, jak i starszych campowiczów :-)

A.K.: Dziękuję za rozmowę. Do zobaczenia w Radkowie!

TERAZ POLSKA

W dniu 5 października podczas uroczystości na Stadionie Narodowym odebraliśmy certyfikat Polskiego Godła Promocyjnego „Teraz Polska” obowiązujący na kolejny rok.
Cieszy nas, że Kapituła konkursu ponownie uznała organizację naszych obozów w formule campów za godną tego wyjątkowego wyróżnienia. Warto podkreślić, że jesteśmy jedynym podmiotem orgaznizującym obozy dla dzieci i młodzieży, który ma prawo posługiwać się godłem „Teraz Polska”.
Uroczystość wręczenia certyfikatów uświetnił panel dyskusyjny z panią Anitą Włodarczyk – mistrzynią olimpijska w rzucie młotem oraz jej trenerem – panem Krzysztofem Kaliszewskim. Miło było posłuchać o współpracy, determinacji do osiągania dobrych wyników, partnerstwie i wzajemnym szacunku.

GodLO_Teraz_Polska.jpg

Zakończenie Sezonu 2015

W dniach 17 i 18 października, tradycyjnie odbyło się Uroczyste Zakończenie Sezonu 2015.
Już po raz trzeci wydarzenie to miało miejsce w ośrodku Camp Tarda.
Uczestniczyło w nim łącznie 170 osób, w tym pracownicy biura, kierownicy Campów, Baz, Wędrówek, Zielonych Szkół i ośrodków firmy CHRIS, ale przede wszystkim najlepiej pracująca i wyróżniająca się Kadra.
Punktualnie o godzinie 12.00 rozpoczęto apelem w porcie. Zamówiona pogoda dopisała więc bezpośrednio po nim w przepięknym plenerze pomiędzy jeziorem a ponad 100 letnimi dębami odbyło się kilka zabaw integracyjno-rozgrzewających; była Zumba, Belgijka i wyścig drużyn o nazwie ‘bingo’. W ramach zajęć kadra –kadrze przygotowano do wyboru quiz intelektualny, salsę, gotowanie, park linowy, trening interwałowy.

zjazd.jpg

W godzinach popołudniowych i wieczornych odbyła się część oficjalna Zakończenia Sezonu 2015. Maciej Kapa z biura obsługi klienta zaprezentował Firmę CHRIS na tle innych firm z branży turystyki dziecięcej. Paweł Błażowski, kierownik programowy swoje wystąpienie poświęcił zagadnieniu ‘Co Kadra daje dzieciom w czasie wakacji na campach i obozach CHRIS. Przedstawiciele Kadry – Sylwia Hawryło, Aleksandra Kliszcz, Maciej Wiatrak podzielili się swoimi uwagami na temat tego co samej Kadrze daje praca z dziećmi w formule campu. Uczestnicy spotkania wysłuchali następnie nagrań z opiniami rodziców i dzieci na temat Kadry i wrażeń z tegorocznych wakacji. Zostały również ogłoszone wyniki konkursu na artykuł pt. ‘Moje najcenniejsze doświadczenia i umiejętności zdobyte w pracy na campach/obozach/wędrówkach CHRIS.’ Laureatami zostali ex equo: Szymon Wantulok z Campu Radków, Piotr Chmielewski z wędrówek rowerowych po Europie oraz Nel Gwiazdowska, związana najbardziej z Campem Serwy i zimowymi wyjazdami w Dolomity. Wszyscy otrzymali nagrodę w postaci zaproszenia dla 2 osób na majówkę w wybranym ośrodku CHRIS.
Ponieważ w tym roku firma obchodzi 20-lecie działalności pod jej obecną nazwą, pokaz filmowy w drugiej części spotkania rozpoczął film historyczny o najstarszym Campie CHRIS w Serwach. Krzysztof Alchimowicz podzielił się krótko swoimi wspomnieniami z tego okresu. Następnie pokazano nowe filmy o Campie Serwy i Campie Osada. Były to jeszcze nie okrojone, wersje reżyserskie Nel Gwiazdowskiej i pana Michała Tarkowskiego. Przegląd filmowy zakończony został na wesoło wersją ‘making of’ z wystąpień kierowników, przy którym śmiano się do łez.

zjazd kadry2.jpg

Wieczorem, jak zawsze Zakończenie Sezonu zwieńczone zostało balem, na który wszyscy przybyli w strojach galowych. Magdalena i Krzysztof Alchimowiczowie podziękowali wszystkim kierownikom za pracę w sezonie 2015. W tym roku nagrodą Właścicieli uhonorowana została Grażyna Goralewska - kierownik Campu Radków.
Wkrótce po rozpoczęciu balu na salę wjechał imponujący tort przygotowany specjalnie z okazji 20 lecia działalności firmy. Właściciele firmy otrzymali kwiaty, podziękowania i życzenia dalszej pomyślności od najdłużej związanych z firmą CHRIS osób obecnych na balu – Pawła Błażowskiego i Anny Zaremby-Gonczar. Tort był doskonały, podobnie jak wszelkie serwowane specjały wybornej kuchni Campu Tarda. W sali dyskotekowej tańczono do rana.
W niedzielę przed południem wszyscy ponownie spotkali się w porcie na apelu pożegnalnym. Były podziękowania Gospodarzom – Łukaszowi Klusowi i Marii Wereszczuk oraz Właścicielom, wiele serdecznych uścisków i zaproszenie Kadry do dalszej współpracy. Pogoda dopisała podobnie jak przy powitaniu. Dopiero same wyjazdy zapłakane były deszczem.
Sezon 2015 zakończony. 20 lat za nami, a w planach dalszy rozwój i podnoszenie standardów opieki, wychowania i edukacji dla każdego powierzanego nam dziecka.

Anna Zaremba-Gonczar

Newsletter został wysłany do osób, które zgłosiły chęć jego otrzymywania zaznaczając tę opcję w panelu rezerwacyjnym on-line na stronie www.chris.com.pl. Jeśli nie chcecie Państwo otrzymywać tego typu wiadomości, prosimy kliknąć tutaj.

Wszelkie uwagi oraz propozycje tematów do newslettera prosimy zgłaszać mailowo: newsletter@chris.com.pl

CHRIS - obozy młodzieżowe, obozy dla dzieci, zielone szkoły.