CHRIS Newsletter - aktywnie, ambitnie twórczo - www.chris.com.pl

Newsletter CHRIS nr 28/2016 08.07.2016

Organizacja opieki medycznej dla dzieci przyjmujących leki na stałe

Z panią Dagmarą Staśkiewicz sprawujacą opiekę medyczna na Campie Serwy rozmawiała Agnieszka Kazimierczak

Agnieszka Kazimierczak: Jak wiele dzieci przyjeżdża na camp ze stałymi zleceniami do przyjmowania leków?
Dagmara Staśkiewicz: Na camp ze stałymi zleceniami do przyjmowania leków średnio przyjeżdża 1/5 zgłoszonych na obozy dzieci. Są to najczęściej choroby przewlekłe, takie jak alergia czy astma.

A.K.: Dlaczego dzieci i młodzież nie mogą przechowywać leków ani żadnych suplementów diety w pokojach i samodzielnie ich stosować?
D.S.: Dzieci i młodzież nie mogą przechowywać leków oraz żadnych suplementów diety w pokojach i samodzielnie ich przyjmować ze względu na bezpieczeństwo swoje oraz pozostałych dzieci. Istnieje ryzyko, że mogłyby stosować je w niedozwolonych dawkach lub zapominać o ich przyjmowaniu. Inne dzieci, kierowane ciekawością, mogłyby sięgnąć po leki rówieśników. Pamiętajmy, że leki to nie słodycze, choć mogą podobnie wyglądać.

A.K.: Czy otrzymywane przez opiekę medyczną leki muszą być w jakiś szczególny sposób opisane, czy wystarczy imię i nazwisko dziecka?
D.S.: Bardzo ważne jest, aby otrzymane przez opiekę lekarską leki były prawidłowo i dokładnie opisane (imię i nazwisko dziecka, nazwa obozu), oraz znajdowały się w oryginalnych opakowaniach. Żaden lekarz czy pielęgniarka nie powinien podjąć się podania nieoznakowanego i nieopakowanego oryginalnie leku. Istotna jest również informacja o dawkowaniu leków oraz o terminie zakończenia ich podawania. Pomocna, a nawet niezbędna jest także informacja od rodziców w przypadku dzieci zagrożonych wystąpieniem ataku – np. przy astmie – jak postępować w nagłych wypadkach. Rodzice wiedzą, w jaki sposób i na które leki dzieci reagują najlepiej.

A.K.: Kto czuwa nad przyjmowaniem leków? Czy podobnie jak czasem w domu zdarza się, że dzieci chcą uniknąć przyjmowania leków?
D.S.:
Nad przyjmowaniem leków we właściwym czasie i w odpowiednich dawkach czuwa opieka medyczna. Dzieci nie unikają przyjmowania leków, ale z powodu intensywności zajęć i obowiązków zapominają o tym. W takich przypadkach zwracamy się z prośbą do wychowawców, aby przypomnieli zapominalskim o kolejnej wizycie w naszym gabinecie. Dzieci są wspaniałe – przepraszają i najczęściej taka sytuacja już się nie powtarza.

A.K.: Dziękuję za rozmowę.

Najmłodsze dzieci na campie

Z Ewą Wernikowską, kierowniczką grup Susłów i Zbików na Cmapie Tarda rozmawiała Agnieszka Kazimierczak

Agnieszka Kazimierczak: Ewo, od kilku lat jesteś kierowniczką zespołów zajmujących się na campach najmłodszymi dziećmi. W jaki sposób wychowawcy przygotowywani są do opieki nad kilkuletnimi campowiczami?
Ewa Wernikowska: W wielu przypadkach wychowawcami zostają byli uczestnicy obozów, którzy pierwsze kroki w pracy z dziećmi zdobywają przy projekcie Młoda Kadra. Oprócz kursu wychowawcy, który jest niezbędnym minimum, nasi kadrowicze przed sezonem letnim przechodzą szkolenie prowadzone przez kierowników campów oraz grup wiekowych. Tutaj omawiamy wiele tematów, np. „Potrzeby emocjonalne dziecka w zależności od wieku”, ilustrując konkretnymi przykładami z naszych doświadczeń campowych.
A.K.: Przed pierwszym wyjazdem 7-8-latka rodzice są pełni obaw, że ich pociecha nie poradzi sobie z rozłąką i nie będzie czerpać radości z wyjazdu. Jak to wygląda na campie?
E.W.: Dużym plusem zarówno w integracji między dziećmi, jak i radzeniu sobie z tęsknotą jest wprowadzenie ograniczenia telefonów. Dzieci mają czas, aby skorzystać z placów zabaw oraz infrastruktury danego campu, a nie zatracać się po każdych zajęciach w rozmowie z rodziną, po której maluchy się rozklejają i wzmaga się w nich chęć powrotu do domu. Nowi przyjaciele, wychowawca po czasie adaptacji stanowią „pierwszą linię wsparcia” w gorszych chwilach.

TRD_7279.jpg

A.K.: Jak wychowawcy pomagają dzieciom przetrwać czas rozłąki z rodzicami i pobudzić je do aktywnego uczestnictwa w życiu campu?
E.W.: W pracy z najmniejszymi uczestnikami trzeba się wykazać zarówno cierpliwością, jak i matczynym podejściem do potrzeb dziecka. Najczęściej wystarczy z nimi usiąść przy kanapce i herbatce i zwyczajnie porozmawiać, przytulić – jeśli dziecko tego właśnie potrzebuje – lub poczytać wspólnie książkę. Wychowawcy, aby uatrakcyjnić zajęcia, starają się też dopisać historię, aby pokazać dzieciom zalety danej aktywności, na przykład zajęcia na canoe to cała tajemnicza wyprawa na wyspę, aby ją podbić i zostawić starszym znaki, że została zdobyta.
A.K.: A może kilka rad dla rodziców, jak przygotować dziecko na pierwszy wyjazd?
E.W.: Przede wszystkim warto dużo rozmawiać i upewnić się, że dziecko jest na taki wyjazd gotowe emocjonalnie. Warto również rozważyć, czy to my – rodzice – jesteśmy na taką rozłąkę gotowi. Staram się często prosić rodziców, aby poczekali z dzwonieniem do dziecka, aż maluch sam zadzwoni, kiedy będzie czuł taką potrzebę. Częste telefony od rodziców niepotrzebnie rozbudzają w dziecku tęsknotę.

Z kwestii bardziej praktycznych – dużym ułatwieniem dla wychowawców są podpisane ubrania, ponieważ najczęściej maluchy nie pamiętają, które ubrania do nich należą. Zarówno dla zachowania zasad zdrowego odżywiania, jak i wyeliminowania ewentualności zgubienia pieniędzy doradzam, aby rodzice przykazywali kieszonkowe kierownikowi autokaru przy wyjeździe na camp. Tu na miejscu wychowawca będzie racjonalnie i zgodnie z zaleceniem rodziców wydawał dziecku pieniądze w przerwie poobiedniej.
A.K.: Dziękuję za rozmowę.

Bezpieczny autokar - o naszych standardach

Nasza oferta jest kompleksowa, zawiera bowiem nie tylko pobyt w ośrodku, wyżywienie i zajęcia, ale również transport. Ci, którzy znają formułę campu, wiedzą na przykład, czym wyróżniają się nasze ośrodki, jak realizowane są zajęcia, czego spodziewać się na obiad. Wiedzą, że mimo różnorodności tematycznej wszystkie te elementy mają wspólną cechę – standard, zgodnie z którym są realizowane. Widoczne są cechy wspólne dla wszystkich jednostek.
Wyjeżdżając, uczestnicy widzą jednak na parkingu różne modele pojazdów, różne logo obsługujących przewoźników. Pojawia się pytanie, co łączy te firmy transportowe?
Od lat współpracujemy z przewoźnikami, którzy co roku podlegają ocenom po zakończonym sezonie letnim, zimowym czy zielonoszkolnym. Staramy się korzystać z usług firm transportowych mających siedziby w pobliżu naszych ośrodków.

autokar.jpg

Wszystkie autokary wyposażone są w pasy bezpieczeństwa, klimatyzację oraz są nie starsze niż 10 lat. Staramy się, aby przewoźnicy oprócz bezwzględnie ważnych badań technicznych, przyjeżdżając na plac parkingowy posiadali protokół kontroli pojazdu. Niemniej informacje o godzinach i liczbie wyjeżdzających autokarów zgłaszamy, odpowiednio wcześniej, do Wydziału Ruchu Drogowego z prośbą o skontrolowanie na placu zbiórki. Musimy jednak pamiętać, że nie jest to niestety usługa, którą możemy zamówić i być w 100% pewnym jej wykonania. Dlatego na wypadek braku kontroli ze strony policji przygotowani jesteśmy do sprawdzenia trzeźwości kierowców. Jeżeli wynik pomiaru stężenia alkoholu we krwi kierowcy jest negatywny (tj. 0,0‰) autokar po przyjęciu na pokład dzieci i spakowaniu bagaży wyjeżdża zgodnie z założonym planem.

Na kilka minut przed wejściem dzieci na pokład autokaru prosimy kierowców o włączenie klimatyzacji i sprawdzamy, czy funkcjonuje ona poprawnie.
Godziny przesyłane Państwu w mailingu przedwyjazdowym i organizacyjnym oraz umieszczone na naszej stronie wskazują godzinę rozpoczęcia zbiórki, nie zaś czas odjazdu. Niezwykle istotnie jest więc, aby przyjechać z dzieckiem na plac parkingowy nie wcześniej niż 10 minut przed podanym czasem. Odjeżdżamy na campy po 10-15 minutach, nie czekając na spóźnione osoby. Nie chcemy, aby dzieci czekały w autokarach a tym samym wydłużał się czas podróży.
Do Państwa dyspozycji na naszej stronie internetowej oddajemy specjalnie przygotowany panel informacyjny, w którym odnaleźć można aktualne godziny dojazdu autokarów lub informacje o opóźnieniach.
Do zobaczenia na parkingu!
Urszula Grabowska
Kierownik Biura Obsługi Klienta

Nowe wydawnictwa w biblioteczkach campowych

Od tego sezonu w naszych Biblioteczkach campowych pojawią się czasopisma wydawnictwa Nowa Era: „National Geographic. Odkrywca” i znany chyba wszystkim rodzicom „Świerszczyk”.
O ile drugiego czasopisma nie trzeba chyba nikomu przedstawiać, o tyle pierwsze wydaje się bardzo ciekawą nową propozycją dla dzieci w wieku 8-12 lat. „National Geographic. Odkrywca” to dwujęzyczny magazyn edukacyjny poruszający tematykę przyrodniczą, historyczną oraz społeczną. Trzy pokaźnej objętości artykuły w języku polskim drukowane czytelną, dość dużą czcionką mają swoje odpowiedniki w postaci streszczeń w języku angielskim. Dodać należy, że każdy numer zilustrowany jest pięknymi fotografiami, do jakich przyzwyczajeni jesteśmy z „dorosłych” wydań „National Geographic”.
Wydawnictwo „National Geographic. Odkrywca” dostępne jest jedynie w prenumeracie, zarówno grupowej dla szkół i instytucji, jak i indywidualnej. Mamy nadzieję, że nasze propozycje lektur spotkają się z zainteresowaniem naszych młodych campowiczów.
Zapraszamy na stronę wydawnictwa: http://www.ngodkrywca.pl/

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Archiwum newsletterów CHRIS można znaleźć na naszej stronie internetowej pod adresem:
http://www.chris.com.pl/zapisz-sie-do-newslettera/

Zapraszamy do lektury !

Zoom na campy

serwy3.jpg

tar.jpg

serwy1.jpg

jun.jpg

hel.jpg

mor.jpg

osa.jpg

rad.jpg

rad2.jpg

ser.jpg

bor.jpg

wik.jpg

Newsletter został wysłany do osób, które zgłosiły chęć jego otrzymywania zaznaczając tę opcję w panelu rezerwacyjnym on-line na stronie www.chris.com.pl. Jeśli nie chcecie Państwo otrzymywać tego typu wiadomości, prosimy kliknąć tutaj.

Wszelkie uwagi oraz propozycje tematów do newslettera prosimy zgłaszać mailowo: newsletter@chris.com.pl

CHRIS - obozy młodzieżowe, obozy dla dzieci, zielone szkoły.